Udało się nam wywołać uśmiech u kolejnej dziewczynki! Kolejna peruka, dzięki współpracy wielu osób, została przekazana – tym razem Julia cieszy się z nowych włosów. Poniżej relacja z tej jednej podróży, która oznacza wielką zmianę.
Po nieprzespanej z wrażenia nocy, dziś rano Jula z Mamą przyjechały do Warszawy, żeby odmienić nie tylko wygląd dziewczynki, ale całe ich życie.
Jula jest chora. Właściwie nic jej nie dolega, nic nie boli, ani nie potrzebny jest żaden poważny zabieg. Jej choroba objawia się tym, że nie rosną jej włosy. Taka przypadłość oznacza, że od urodzenia dziewczynka nie ma włosów. Nie dość, że nie może nosić warkoczy, to jeszcze dzieci w przedszkolu i szkole czasem reagują niezrozumieniem.
Jula, jak każda dziewczynka, chce mieć długie, piękne włosy. Marzenie spełnione!
W salonie Rokoko spędziły kilka godzin, dobierając kolor, długość i model odpowiedniej peruki. Mama miała łzy w oczach. Jula przez całą drogę powrotną pociągiem czesała swoje nowe włosy.
Dziękujemy Fundacji Przyjaźni WeGirls za współpracę przy realizacji tego marzenia.